Posts Tagged ‘typosquatting’

Potencjał w braku kropki: wwwnasza-klasa.pl i inne

Written on Październik 20th, 2009 by domainerno shouts

Serwis TechCrunch zwrócił ostatnio uwagę na zagadnienie wykorzystywania bardzo popularnej pomyłki – pomijania kropki po literach „www” w adresach internetowych. Najciekawszymi przypadkami takich domen są chyba wwwtwitter.com i wwwbing.com.

wwwtwitter.com po wpisaniu kieruje do… artykułu w TechCrunch dotyczącego tej właśnie domeny. Właściciel nazwy ukrywa swoje dane whois.

wwwbing.com natomiast zawiera obrazek trolla i tekst, w którym możemy przeczytać, że strona zostanie wykorzystana do promocji niewdanej jeszcze książki dla dzieci pod tytułem “Walter Will Wawrinka Bing”. Patrick McAuliffe, właściciel domeny, zaznacza wyraźnie, że strona nie jest związana z wyszukiwarką Microsoftu, Bing.

Wśród innych przykładów tego typu serwisów wymienić można również:

  • wwwapple.com, który zawiera recenzje aplikacji na Maki;
  • wwwtechcrunch.com – zaparkowany
  • wwwmyspace.com – zaparkowany
  • wwwfacebook.com – nie działa
  • wwwgmail.com – nie działa
  • wwwcnn.com – nie działa
  • wwwdigg.com – zaparkowany

A teraz serwisy z polskiego podwórka:

  • wwwonet.pl – nie działa
  • wwwwp.pl – zaparkowany
  • wwwnasza-klasa.pl – kieruje do serwisu zakładów sportowych bwin.com
  • wwwgoogle.pl – kieruje do serwisu… opony.net
  • Share/Bookmark

ICANN i WIPO nie mają kontroli nad domenami .CM

Written on Lipiec 27th, 2009 by domainerno shouts

Ostatnio w domenowym świecie wiele mówi się na temat kameruńskiego rozszerzenia .CM. Potencjał końcówki jest niepodważalny. Pojawiają się jednak kwestie odnośnie roli ICANN, UDPR, czy WIPO w perspektywie (nie tylko tego zresztą) ccTLD.

Terytorium działalności ICANN są TLD – 21 już istniejących oraz te, które organizacja zamierza wprowadzić. Krajowe końcówki nie są więc przedmiotem zasad przez nią forsowanych. W większości przypadków zależne są od regulacji krajowych lub regionalnych.

ICANN tłumaczy zresztą:

Istnieje ponad 250 ccTLD, część z nich ma umowy z ICANN, inne podpisały porozumienia z ICANN, jeszcze inne nie mają żadnych formalnych umów z ICANN. Jednakże ICANN zajmuje się tak zwaną „IANA function”, w której wykazane są główne adresy wszystkich ccTLD, tak by reszta internetu mogła je znaleźć.

A teraz tłumaczenie: ICANN zapewnia działanie wszystkich ccTLD. Poza pewnym fundamentalnymi regułami, które dotyczą zagadnień technicznych, możliwości regulacyjne Korporacji są bardzo ograniczone, zwykle określone umowami podpisanymi z poszczególnymi rejestrami. W wielu przypadkach brakuje jednak jakichkolwiek porozumień.

Dla danych ccTLD znaczenie mają prawa krajowe, a nie prawa USA, czy prawa ICANN.

Pojawia się więc kolejne pytanie – jaki efekt może mieć UDRP na .CM? Niewielki.

Część rejestrów ccTLD zaadaptowała reguły WIPO w kwestiach związanych ze znakami handlowymi. Duża część jednak nie zrobiła tego wcale.

Rejestr .CM nie zaadaptował standardów WIPO, nie ma więc możliwości przeprowadzenia UDRP dla domen .CM. Nie oznacza to oczywiście, że nie istnieje opcja pozwania osób, czy firm rejestrujących domeny – nie w ramach UDRP jednak, ale w oparciu o prawo krajowe.

Nikt więc nie powinien obawiać się odebrania domeny .CM przez WIPO z oskarżeniem o typosquatting.

Źródło: TheDomains

  • Share/Bookmark

Comcast „racjonalizuje” typosquatting

Written on Lipiec 11th, 2009 by domainerno shouts

Comcast, amerykańska firma telekomunikacyjna, przedstawiła nową usługę: Domain Helper. Umożliwia ona przekierowanie „pomyłkowych” adresów internetowych do stron z reklamami rozliczanymi w modelu PPC, które wyświetlają również link do strony, która była prawdopodobnie celem źle wpisanego adresu.

Nowa usługa jest podobna do tego, co oferują inni dostawy internetowi, tacy jak Verizon, czy Time Warner. Przypomina nieco zasadę działania typosquattingu – firmy przekonują jednak, że to nic innego, jak pomoc dla klientów w ich sieciowych poszukiwaniach.

W komentarzach przedstawionych ICANN w ramach propozycji IRT pojawiały się głosy (np. eNom-u), które przekonywały, że taki Verizon zachowuje się jak typowy hipokryta. Będąc członkiem Koalicji Przeciwko Nadużyciom Nazw Domen (Coalition Against Domain Name Abuse) proponuje rozwiązania, które można nazwać wątpliwymi etycznie.

Podobne kontrowersje rodzą się przy okazji rozwiązania zaproponowanego przez Comcast.

Źródło: DomainNameWire

  • Share/Bookmark

Sun ma patent na zwalczanie phishingu i typosquattingu

Written on Lipiec 9th, 2009 by domainerno shouts

Sun, znany wielu z nas z Javy, OpenOffice’a i wielu innych ciekawych technologii, poinformował, że otrzymał patent na rozwiązanie z zakresu domen internetowych. I to nie byle jakie. Może ono zakończyć typosquatting i phishing w sieci.

 

Patent numer 7,559,085 dotyczy „wykrywania zwodniczo podobnych nazw domen”. Pozwoli on na wykrycie, gdy ktoś trafia na podrobioną nazwę domeny – np. 5un.com – i przekierowuje go na właściwą domenę Sun.com.

Działa to nie tylko z WWW ale też np. z mailami. Jeśli Sun upowszechni tą technologię, internauci zyskają niezłe zabezpieczenie, a posiadacze typosquattingowych domen stracą wiele pieniędzy. Na pewno technologia ta pomoże w upowszechnieniu się IDN-ów. Specjaliści do tej pory bali się tego, co IDN-y niosły, możliwości używania znaków łudząco podobnych do łacińskich w domenowych nazwach, ale pochodzących np. z cyrylicy.

A jak to działa? System działa na poziomie komputera użytkownika oraz serwera DNS. Wszystko przez porównania wpisanych nazw do regularnie aktualizowanych najczęściej odwiedzanych domen. Jeśli domeny nie będzie na tej liście, system będzie oceniał jej podobieństwo do innych, odwiedzanych przez użytkownika.

Tutaj przedstawiamy ten patent, który w branży domenowej budzi niemałe kontrowersje.

Źródło: Domain Name Wire

  • Share/Bookmark

Typosquatting

Written on Maj 29th, 2009 by domainerno shouts

typosquattingPorywanie URL (ang. URL hijacking, także typosquatting) – technika oszukiwania użytkowników Internetu wykorzystująca typowe błędy literowe popełniane w trakcie wpisywania adresów internetowych w polu adresowym przeglądarki. Przykładowo, można zarejestrować domenę gogle.com lub gogole.com, wykorzystując fakt, że wielu użytkowników popełnia błąd polegający na pominięciu litery o w adresie (częsta wymowa tej nazwy w Polsce jako “gogle”) lub zamieni litery przy szybkim wpisywaniu nazwy google. Domena taka, całkowicie legalna, może oferować rozmaite produkty sprzedawane przez właściciela “błędnej” domeny.

  • Share/Bookmark