Posts Tagged ‘.pl’

Ile warta jest ekstraklasa dla polskiego domeniarza?

Written on Sierpień 14th, 2009 by domainerno shouts

Ekstraklasa – słowo drogie każdemu kibicowi piłki nożnej. Wśród domeniarzy spekuluje się, ile może być warta domena taka domena z rozszerzeniem .pl, po tym jak grupa wydawnicza Polskapresse kupiła serwis poświęcony ekstraklasie, ale z rozszerzeniem .net.

Ekstraklasa.net to serwis z gatunku dziennikarstwa obywatelskiego. Jest tworzony przez samych internautów. W maju 2009 był na 32 miejscu w kategorii serwisy sportowe badania Megapanel PBI/Gemius.

Teraz Polskapresse chce zintegrować Ekstraklasa.net z innymi serwisami informacyjnymi. One jednak mają rozszerzenia .pl, więc nie będzie to tak całkiem pasować. Wiadomo tylko że w działaniu serwisu pozostaną takie same: redakcja i treści. Kwoty transakcji nie ujawniono.

Na łamach forum Domeny Internetowe można przeczytać że domenę ekstraklasa.pl wyceniano nawet na milion euro. Czy na taką kwotę znalazłby się kupiec dla działającego serwisu? Do tej pory najlepsze polskie domeny sprzedawano za pieniądze dziesięciokrotnie mniejsze. Jeśli takie kwoty się potwierdzą, to znaczy że najlepsza droga do zarobienia dużych pieniędzy  na dobrych nazwach domen w .pl biegnie przez rozwijanie serwisów.

Źródło: DI, MediaFM.net

  • Share/Bookmark

Domeny polskie

Written on Sierpień 2nd, 2009 by domainerno shouts

Domena polska to krajowa domena najwyższego poziomu: .pl.

Także takie miano mają domeny niższego poziomu, pochodzące od domeny krajowej:

Polskie domeny funkcjonalne

Polskie domeny regionalne

  • Share/Bookmark

Jak oszacować bezpośredni ruch dla domen .com?

Written on Lipiec 27th, 2009 by domainerno shouts

Na blogu Domain Tweeter pojawiła się ciekawa formuła, która pozwala ocenić potencjał generycznych domen .com – ile ruchu mogą one przyciągnąć. Formuła daje sensowne wyniki, nic nie szkodzi by zastosować ją do innych domen, np. .pl.

 

Generyczne nazwy domen .com generują ruch z bezpośrednich wejść na dwa sposoby:

  • albo ktoś wpisze słowo kluczowe z .com, licząc że trafi na stronę o przydatnej dla niego treści
  • albo (w przypadku takich przeglądarek jak Firefox czy Chrome) potraktuje pasek adresowy jak pasek wyszukiwania i tam wpisze hasło – a browser doda .com automatycznie.

Pierwszą sprawą jest ustalenie miesięcznego zapotrzebowania (MZ) na generyczną nazwę. W tym celu można skorzystać z Google keyword tool. Ustawiamy tam typ dopasowania (match type) na „exact”.

Następnie trzeba oszacować jaki jest procent bezpośrednich wejść (PBW) wobec przekierowań z wyszukiwarki. Zazwyczaj wynosi on 2 proc. (niewiele!). Ale jeśli mamy wiele domen na parkingach, możemy ustalić to dla naszej specjalizacji, dzieląc liczbę odwiedzających nasze wszystkie zaparkowane strony przez oszacowaną przez Google liczbę wyszukiwań dla naszych słów kluczowych – wynik powinien być zbliżony do rzeczywistości.

Formuła to iloczyn „miesięcznego zapotrzebowania” – MZ i procentu bezpośrednich wejść – PBW.

Szacowana liczba wejść = MZ x DNP

Jeśli Domena.com ma 5000 wejść miesięcznie z Google, a w jej dziedzinie 2 proc. użytkowników wpisuje adresy bezpośrednio, to szacowana liczba wejść wyniesie 100. (5000 x 2%).

Dane takie pomogą nam oszacować wartość domeny z perspektywy bezpośredniego ruchu.

Źródło: Domain Tweeter

  • Share/Bookmark
Full Story » Filed under Aktualności Tags:, ,

Nowe domeny najwyższego poziomu

Written on Lipiec 4th, 2009 by domainerno shouts

Od kilku lat, a w szczególności od połowy zeszłego roku, kiedy ICANN ogłosił konkretne plany uruchomienia nowych domen najwyższego poziomu (Top Level Domains), pojawił się medialny szum wokół tego, kto i o jaką domenę TLD występuje. Dziś postaramy się Wam naświetlić całą sytuację.

Sytuacja obecna

Dotychczas swoje domeny miały wszystkie kraje – każdy po jednej. Wyjątki stanowiły tutaj była Jugosławia i Rosja, które miały po dwie domeny, z tego po jednej pochodzącej sprzed przemian politycznych.

Oprócz domen krajowych (ccTLD) było też kilka domen tzw. generycznych (gTLD), począwszy od najstarszych – .COM, .NET czy .ORG – a na najmłodszych – .MOBI i .TEL – skończywszy, oraz pierwsze zwiastuny nowych trendów, czyli domeny .EU dla Unii Europejskiej, .CAT (domena dla Katalonii) oraz .ASIA dla obszaru Azji.

Obecnie wiele osób i firm rozpoczęło działania PR związane z uzyskaniem nowej domeny, chociaż okres składania aplikacji w ICANN jeszcze się nie rozpoczął. Powód jest prosty – należy sobie medialnie „przyklepać’ daną nazwę, po to by ktoś inny nie zdecydował się występować z aplikacją o taką samą nazwę domenową.

O jedną domenę najwyższego poziomu może bowiem wystapić kilka podmiotów, wtedy jednak procedura w ICANN znacznie się komplikuje – instytucja ta będzie musiała rozstrzygnąć nie tylko to, czy dana domena może zostać wprowadzona do DNS, ale także to, kto ma prawo do jej obsługi.

Udowadnianie każdemu, że to ja jestem tym jedynym, zdecydowanie upraszcza późniejszą procedurę w ICANN, bo przed ICANN będzie tylko kwestia rozstrzygnięcia, czy daną domenę warto umieszczać w DNS czy nie.

 

Pomysły na nowe domeny

Na różnorakich portalach internetowych oraz na spotkaniach ICANN pojawiają się nowe pomysły na domeny TLD. Generalnie pomysły te można podzielić na dwie kategorie.

Pierwsza kategoria to domeny związane z miastami i regionami geograficznymi jak np. .BERLIN (dla miasta) czy .BZH (dla regionu). Druga kategoria to cała reszta: znaki towarowe, nowe nazwy generyczne itd.

Miasta i obszary geograficzno-etniczne

Obecnie można wskazać zainteresowanie następującymi nazwami.

Rejony geograficzno-etniczne (opisy dodałem tylko w tych miejscach, gdzie mogą być problemy z rozszyfrowaniem skrótu):

  • .BAYERN (Bawaria)
  • .BZH (Bretania, we Francji)
  • .CYM (Walia)
  • .ENG
  • .EUS (Kraj Basków, na granicy Hiszpanii i Francji)
  • .GAL (Galicja w Hiszpanii)
  • .LAT  (Ameryka Łacińska)
  • .MED (obszar Morza Śródziemnego)
  • .SCOT lub .SCO
  • .VLA (Flandria, obecnie w Belgii)
  • .QUEBEC (można traktować jak miasto i jako stan)

Miasta:

  • .BCN (Barcelona, skrót zaczerpnięty z nazwy kodowej lotniska)
  • .BERLIN
  • .KER (Kornwalia)
  • .KÖLN
  • .LONDON
  • .NYC
  • .PARIS
  • .PDX (Portland, skrót zaczerpnięty z nazwy kodowej lotniska)
  • .QUEBEC
  • .ROMA
  • .TOKYO
  • .VEN (Wenecja)
  • .YKS (Yorkshire, oznaczenie zaczerpnięte z kodu Chapmana)

Cała reszta (generyki, znaki towarowe):

  • .BLOG
  • .CAR
  • .DELOITTE
  • .ECO
  • .FOOD
  • .GAY
  • .GEO
  • .GREEN
  • .HEALTH
  • .HOTEL
  • .HOMES
  • .MUSIC
  • .MONEY
  • .MOVIE
  • .PHONE
  • .RADIO
  • .REAL
  • .SHOP
  • .SPORT
  • .TEAM
  • .VIDEOS
  • .WEB
  • .WIKI
  • .XXX

Kto ma szansę?

Pytanie najważniejsze: kto będzie miał szansę na uzyskanie wpisu do DNS. Gdyby te firmy były na giełdzie, to zapewne najlepsze notowania miałyby nazwy miast, w drugiej kolejności nazwy obszarów geograficzno-politycznych, a na końcu nazwy generyczne i znaki towarowe.

Jeśli aplikacja danego miasta zdobędzie wsparcie lokalnej społeczności, jak chociażby to ma miejsce obecnie w przypadku .BERLIN czy .BCN (Barcelona), a osoby stojące za taką inicjatywą będą miały finansowanie (mówimy o kwotach rzędu kilkuset tysięcy dolarów; z tego 200 000 USD dla samego ICANN za aplikację), to jest duża szansa, że dostaną swoją ukochaną domenę. Ja osobiście kibicuję za nazwami miast, licząc na to, że już w 2010 zobaczymy przynajmniej .BERLIN, .BCN, .PARIS oraz .LONDON w DNS. No, może jeszcze .NYC.

Co do nazw obszarów geograficzno-etnicznych, to w większości przypadków nie ma większych przeciwskazań. Pytanie tylko, czy aplikacje te zdobęda poparcie swoich lokalnych społeczności.

Łatwo zdobyć popracie rady miasta, ale już o wsparcie parlamentu lokalnego np. w Szkocji (.SCOT), Anglii (.ENG) czy Walii (.CYM) może być trudniej. Jeszcze trudniej będzie tam, gdzie w grę wchodzą zapalne kwestie narodowościowe, jak w wypadku.VLA (Flandria w Belgii, a może niezależna?) , EUS (kraj Basków, dążący do niezależności), .QUEBEC (podobne tendencje separatystyczne). Tym domenom nie dawałbym szans na znalezienie się w DNS w najblizszym czasie.

A pozostałe nazwy, takie jak .RADIO czy .MUSIC? Trudno powiedzieć. Będzie to zależało od woli ICANN, a biorąc pod uwagę doświadczenie z domeną .XXX sprzed kilku lat, proces akredytacji może być nie do przeskoczenia dla nazw „kontrowersyjnych”. Zapewne nazwy „politycznie poprawne”, jak .ECO czy .GREEN będą szybciej w DNS niż nazwy reprezentujące biznes – .MUSIC .VIDEO itd. Poczekamy, zobaczymy.

 

Więcej o nTLD

Więcej o nowych domenach można poczytać na licznych portalach poświęconych nowym domenom oraz w serwisach społecznościowych:

Pomysły na nowe domeny:

Twitter:
O nowych TLD w serwisie Twitter mamy od wczoraj ciekawą dyskusję na temat tego, które z tych propozycji to „realne” aplikacje z ludźmi i kapitałem: @bartosiewicz, @stephvg, @dotberlin, @mneylon.

Na Twitterze można jeszcze znaleźć inne osoby promujące now domeny tematyczne: @iwmn, @doteco, @nTLDs, @dotgay.

Andrzej Bartosiewicz, autor artykułu, jest Kierownikiem Działu Domen w NASK.

webhosting.pl

  • Share/Bookmark